Trackmania United - zapowiedź
 
 
 

Siedem miesięcy temu skończyłem z recenzją Trackmanii Sunrise Extreme. Myślałem (nie mylić z "miałem nadzieję"!), że dla mnie to koniec prostej a zarazem wciągającej rozrywki, której dostarczyła mi ta produkcja. Ale niekończąca się opowieść snuta przez francuskie Nadeo nadal trwa i niedługo będziemy mogli już grać w pełną wersję Trackmanii United!

 
Nie od początku cieszyłem się na myśl o spotkaniu kolejnego projektu Nadeo. Pomijając problemy z rejestracją programu testowego przeznaczonego dla mediów, sam pomysł wydał mi się lekko odgrzany. Zapakować wszystkie do tej pory wydane części Trackmanii do jednego pudełka i nazwać to rewolucją to jak zrobić kisiel na wodzie Winiary i mianować się nowym Kurtem Schellerem. Nic nadzwyczajnego. A jednak Nadeo w Trackmanii United przygotowało coś specjalnego.

United jak wskazuje nazwa łączy w sobie wszystkie poprzednie części Trackmanii. Elementy z Original, Nations, Sunrise i dodatków (jak Extreme) tworzą kompilację pod szyldem United. Wszystkie siedem środowisk, jakie do tej pory zdążyły wystąpić, są w najnowszej części (doszło nawet nowe- Stadium). Oficjalne, przygotowane przez Nadeo, samochody, jakimi dane nam było jeździć od wydania pierwszej gry w 2004 roku aż do teraz- też.  Do tego lekko poprawiona grafika i muzyka, która stylem wyraźnie trzyma się już utwardzonych schematów, a jednak cały czas jest odpowiednia do szybkiej i nierealnej jazdy.


To co sprawia, że powinniście zwrócić uwagę na ten produkt to nie nowe plansze, samochody, wesoła muzyczka, drobne poprawki graficzne. To tylko dodatki, to otwierane do góry drzwi w Lamborghini, które tworzą klimat, ale nie samochód. Tu liczy się esencja produktu,  a w United są to narzędzia do gry wieloosobowej, jakie graczom udostępnia Nadeo. Nowy wymiar internetowej rozgrywki jaki wprowadza TMU to powód, dla którego gra będzie zauważona. To trudne do wyjaśnienia, przyjemne uczucie, kiedy podpięty do sieci odpalasz grę i wchodzisz do świata żyjącego jedną rzeczą- wyścigami w Trackmanii. Masz wrażenie przebywania w odrębnej społeczności, w głównym menu wyświetlają się najnowsze wiadomości z lig TMU, z boku stale aktualizuje się tabela najszybszych graczy i tematy na forum. Czuję się jakbym oglądał Eurosport skupiony na jednej, i do tego mojej, dyscyplinie. Brakuje tylko wejść komentatora na żywo.

 
 

Wszystko to klimat. Atmosferę tworzą ludzie, których jednak nie byłoby tam, gdyby nie możliwości interakcji z innymi użytkownikami, jakie daje im Trackmania United. Wymiana zasobów w systemie P2P, tworzenie drużyn internetowych, system wirtualnych pieniędzy, za które można kupić samochody i trasy od innych użytkowników i wreszcie same wyścigi. Dopiero tu pozostałe gadżety przygotowane przez francuskich programistów nabierają znaczenia. Bowiem na wszystkich trasach, wszystkimi samochodami i w każdym trybie możesz konkurować z graczami z całego świata. To co było zapoczątkowane w Trackmanii Nations- dynamiczne, wieloosobowe rozgrywki, zostało przeniesione na trasy i pojazdy znane z poprzednich części. Jeśli przypadły nam do gustu naddźwiękowe prędkości w, jak określiłem go w recenzji Sunrise Extreme, samochodzie przypominającym połączenie Ferrari F40 z Mitsubishi 3000GT i Lamborghini Diablo, pozwalającego na przekraczanie 800km/h, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby ściągnąć kumpli z Bułgarii, Australii i Stanów Zjednoczonych i spróbować się na niewiarygodnie szybkich trasach przygotowanych pod ten wóz. A po wyścigu, korzystając z wirtualnej mamony, wymienicie się samochodami poprzez najwygodniejsze połączenie peer2peer.


Te wymienione elementy wirtualnej rozgrywki mają, jak twierdzą zgodnie programiści Nadeo, wyznaczać nowe standardy wieloosobowej rozgrywki przez Internet i stanowić początek nowej ery multiplayerowych rozgrywek. Jak na razie premierę Trackmania United miała tylko w kilku państwach Europy a społeczność już rośnie w siłę. Jeśli chcecie dołączyć do niej jeszcze przed polską premierą, to istnieje możliwość zakupu na stronie domowej producenta. Z tej okazji skorzysta tylko 10.000 pierwszych chętnych. A po premierze? Pozostaje nam chyba czekać na Trackmanię United Extreme!  
Paweł 'Rybak' Trzaskowski
 
 
24